Sezon na urazy

Zima jest najlepszym sezonem, w którym wystarczy niefortunny krok. Zaśnieżone chodniki i oblodzone schody są głównymi winnymi tej sytuacji. Często obwiniamy administrację budynków, że nie są odśnieżone chodniki, niestety i oni są bezsilni do pogody. W tej porze roku ortopedzi mają największe branie wśród potrzebujących pacjentów.

Przy złamaniach, stłuczeniach i skręceniach zima to zimowy sezon „ogórkowy”. Często jesteśmy zmuszeni do proszenia o pomoc lekarza ortopedy, jednak w wyleczeniu kontuzji w dużym stopniu zależy od nas, jak będziemy postępować przed wizytą u specjalisty.

Wiele właśnie zależy od nas, ponieważ dobrze jest wiedzieć, jaki uraz mamy, a objawy ból, obrzęk i ograniczenia ruchome dają nam dużo wskazówek.

Stłuczenie często dotyczy kości ogonowej, barku lub biodra. Z powodu upadku lub uderzenie w miejscu tym pojawia się ostry ból i powstaje krwiak, a także lekkie opuchnięcie.

Do stłuczenia przyłóż zimny okład, najlepiej z lodu. Zimno obkurcza naczynia krwionośne i ogranicza podskórne krwawienie, a także obrzęk. Również łagodzi ból. Okład trzymaj od 15 do 20 minut i powtarzaj to 3 lub 4 razy dziennie.

Najczęściej występujące skręcenie to skręcenie stawu skokowego. W wyniku naciągnięcia lub naderwania więzadeł, w niektórych przypadkach dochodzi też do uszkodzenia torebki stawowej. W miejscu, w którym skręciliśmy staw pojawia się opuchlizna i zsinienie, skóra wokół stawu staje się gorąca. Powinieneś jak najmniej poruszać się, aby odciążyć staw. Warto wygodnie usiąść, oprzeć kontuzjowaną nogę i przyłożyć lód.

Co lubią stawy?

Każda czynność, która wykonujemy jest równoznaczne z ruchem stawów (spacer, gryzienie). Nie zwracamy na stawy swojej uwagi, gdy nie doskwiera nam ból. Niestety, pojawiający się ból podczas ruchu od razu powoduje problemy w funkcjonowaniu człowieka. Co zrobić, by poprawić sprawność naszym stawom? Każdy staw to inna budowa i inne funkcje, dlatego organizm człowieka jest tak wszechstronny.

Nasze stawy są pokryte wręcz idealnie gładką chrząstką, dzięki której możemy przesuwać je względem siebie. Dlaczego powinniśmy dbać właśnie o stawy? Ponieważ statystyki są nieubłagane, aż 7 milionów Polaków ma problemy ze stawami, a trzy razy częściej chorują na nie kobiety. Co można zrobić w takiej sytuacji?

  • Ruch – jest jedną i podstawową metodą dbania o stawy, wzmocnienia układu kostnego, mięśniowego i ogólnego samopoczucia. Dobrą profilaktyką dla kobiet jest pływanie i gimnastyka. Dzięki pływaniu odciążamy stawy i usprawniamy je.
  • Równomierne obciążenie – jest o tyle ważne, że równomiernie obciążamy stawy. Na przykład niosąc duże zakupy, warto je rozłożyć na dwie siatki. Uchroni brak stawowy i kolano od urazu.
  • Zróżnicowana dieta – jak wiadomo, jak się odżywiamy, tak żyjemy. Mając ubogą dietę nasz organizm nie będzie w stanie odpowiednio „naoliwić” naszych stawów i spowoduje to szybsze ich zużycie. Warto zwrócić uwagę ile jemy ryb, owoców, warzyw i mięsa. Powinniśmy, chociaż 2 razy w tygodniu mieć danie z rybą, a codziennie spożywać warzywa i owoce. Mówiąc o mięsie powinniśmy spożywać je z głową, przecież można kolorowo i tanio urozmaicać sobie posiłki.

Problem z kolanem

Ile człowiek wykonuje ruchów nogą w ciągu dnia? Osoby prowadzące siedzący tryb życia wykonuje około 1,5 tysiąca ruchów, natomiast osoba aktywna średnio 10 tysięcy. Ma to jednak swój koszt, ponieważ kolano jest najbardziej przeciążonym i narażonym na urazy stawem. Problem z kolanem powoduje największe dolegliwości, nie można sobie wyobrazić poruszania bez tego stawu.

Staw kolanowy – najbardziej skomplikowany staw naszego organizmu. Pozornie nie zdajemy sobie z tego sprawy (przecież to ruch zgięcia i wyprost), ale nawet niewielki ruch obrotowy, ruch ślizgowy uda względem piszczeli kończąc na przesuwaniu rzepki. Najcięższe jednak dla stawu jest utrzymywanie ciężaru ciała. Staw kolanowy jest bardzo delikatny, ponieważ jest w ciągłym użytkowaniu, dlatego tak wiele osób ma z nim problemy.

Na staw kolanowy destrukcyjnie wpływają urazy kolana których w ciągu życia mamy pełno. Dosłownie każdy tego typu uraz zwiększa ryzyko na to, że będziemy mieli zwyrodnienie tego stawu. Niestety tkanka chrzęstna, od której wszystko zależy nie ma zdolności regeneracji.

Większość problemów ze stawem kolanowym rozpoczyna się w wieku między 40 a 60 rokiem życia. Nie jest to regułą, ponieważ młode osoby także mają tzw. schorowane kolana. U młodych osób przeważnie jest to spowodowane dużymi obciążeniami i uprawianiem niektórych sportów. Bardzo zły wpływ na chrząstkę ma zła technika biegania. Dotyczy to problemu, gdy stajemy wewnętrzną częścią stopy i nie mają odpowiedniego obuwia.

Pomoc stawom

Co sprawia, że stawy (zwłaszcza biodrowe i kolanowe) przestają nam prawidłowo służyć? Nawet najprostsze czynności, wykonywane mogą spowodować problem np. ciąganie toreb z zakupami, gotowanie w kuchni (zwłaszcza te wielogodzinne) lub nawet prace domowe gdzie ciągle nadwyrężamy stawy i mięśnie. Główną jednak przyczyną zwyrodnień stawów jest wiek. Starzenie się tkanki chrzęstnej jest wpisane w ryzyko życia. Oczywiście nie tylko to jest powodem, a dokładniej niewłaściwy tryb życia, który skutkuje przeciążeniami stawów. Wiek, po którym możemy oczekiwać problemów jest po czterdziestce.

Większość, a dokładnie 40 procent wszystkich stwierdzonych zwyrodnień dotyczy stawu kolanowego. O wiele częściej dotyczy to kobiet niż mężczyzn, co lekarze tłumaczą wykonywaniem prac domowych. Problemy z biodrami mają te osoby, które mają wrodzone wady lub obciążenia genetyczne.

Chrząstka u młodych osób jest idealnie gładka i pełni swoją rolę jako amortyzatora świetnie. Natomiast z wiekiem staje się cieńsza i pojawiają się rysy i nierówności na jej powierzchni.

Następstwami tego procesu są napięcia mięśniowe i większe przeciążenia stawów. Poprzez zwiększone uciskanie chrząstki, traci ona zdolność do zasysania substancji odżywczych i nie jest w stanie, tak jak za młodu, prawidłowo się regenerować i nawilżać staw.

Chrząstka, gdy się już całkowicie zatrze, wtedy dochodzi do ocierania się kości o siebie i powoduje bardzo silny ból przy jakimkolwiek ruchu. Wtedy już jesteśmy zmuszeni do wizyty u lekarza i łagodzenia objawów.

Nasze nogi

Łydka jest największym ścięgnem w naszym organizmie. Poprzez swoją wielkość nie oznacza to, że jest najbardziej odpornym na urazy. Jest wrażliwa i przy gwałtownym zrywaniu możemy mieć problem. Łydka zbudowana jest z dwóch mięśni:

  • brzuchatego
  • płaszczkowatego

Tworzą one z tyłu łydki tzw. ścięgno Achillesa i łączy się ze stopą w okolicach „guza piętowego”. Niby mizerna konstrukcja, lecz dzięki niej możemy stawać na palcach, unosić stopy i zgonach, robić różne figury.

Bez ścięgna Achillesa nie bylibyśmy w stanie szybko się poruszać. Ciekawostką jest to, że najczęściej uszkodzenia występuje u mężczyzn niż u kobiet. Mężczyźni po czterdziestce mają najwięcej problemów. Właśnie w tym wieku chcą poprawić swoją kondycję i bez namysłu zaczynają intensywnie ćwiczyć. Bez odpowiedniej rozgrzewki przed treningiem można słono zapłacić zdrowiem.

Obalając mity, nie tylko przy intensywnym wysiłku ścięgno Achillesa można uszkodzić. Długotrwałe powtarzane ruchu lub duży wysiłek w czasie spaceru po nierównej drodze i problemy gwarantowane. Jak poznać czy naderwaliśmy ścięgno? Przy naderwaniu łydka puchnie i zaczerwienia się, przy czym może pojawić się siniak (wylew krwi do tkanki). Drobniejsze urazy ścięgna może przekształcić się w przewlekły stan zapalny.

Przy wszystkich tego typu urazach towarzyszy ból. Na początku pojawia się przy niektórych ruchach stopą. W dalszym etapie urazu pojawia się ostry i stały ból, a czasami słychać przy ruchu kostki trzeszczenie lub chrobotanie. „Dziwne” dźwięki powoduje płyn który gromadzi się w pochewce.

Walka z reumatyzmem

Walka z tą chorobą jest niemożliwa (jest to choroba przewlekła), jednak walczyć z nią, aby komfort życia był na normalnym poziomie.

Reumatyzm jest powszechną chorobą, jest bolesna i przewlekła. Leczenie jest kosztowne, a skutki leczenia marne. Nie dbając o siebie może dojść do dużego upośledzenia sprawności fizycznej. Jedynym wyjściem z sytuacji jest jak najszybciej zapobiegać i nie stworzyć sytuacji, aby choroba zaatakowała cały układ ruchowy.

W roku 2005 liczba chorujących na reumatyzm wynosiła 5 milionów osób. W większości były to kobiety około 70 procent. W Polsce 1/3 rent jest przyznawana z tego tylko powodu. Na dzień dzisiejszy medycyna rozkłada ręce, nie ma lekarstwa na reumatyzm. Lekarze nie leczą, tylko łagodzą przebieg choroby.

Co zrobić by nie zachorować lub złagodzić objawy? Warto pomyśleć wcześniej. Naukowcy są prawie zgodni, że w dużym stopniu przyczyny reumatyzmu powoduje środowisko, w którym żyjemy i predyspozycje genetyczne. W dużym stopniu zależy wszystko od nas.

Trzeba dbać o prawidłowe żywienie, w którym będą zawarte składniki wzmacniające układ kostny (przede wszystkim wapń). Mając jakiekolwiek zakażenie, trzeba je szybko leczyć. Jednym z klasycznych zakażeń, które przykłada rękę dla tej choroby jest angina. Ważne, jeśli nie najważniejsze jest rekreacyjne uprawianie jakiegoś sportu.

Lista zaleceń jest szersza, na przykład nie obciążanie stawów – zwłaszcza stawów kolanowych i biodrowych. Staraj się prostować plecy przy wykonywaniu prac domowych.

Stawy i ich kondycja

Kondycja stawów jest zależna od tego, co jemy na co dzień. Żywność jest akurat naturalnym źródłem substancji budujące kości i stawy. W niektórych produktach są substancje, które zapobiegają stanom zapalnym, a wręcz mogą je leczyć. Wszystko zależy od nas.

Dzięki diecie stawy będą elastyczne i zdrowe, wszystko zależy od odżywienia ich od środka. Nie tylko można leczyć stan zapalny, ale także łagodzić ból.

Nabiał jest źródłem białka i budulcem chrząstek, dlatego każdego dnia powinieneś zjeść od trzech do czterech łyżek twarogu i popić szklanką mleka, jogurtu albo kefiru. Nabiał jest idealnym źródłem pełnowartościowego białka, który jest budulcem chrząstek stawowych. Przewyższa on białko z mięsa, zbóż i warzyw strączkowych. Nie jest to jedyna zaleta, ale także zawarte w nim wapń, który z połączeniem fosforu buduje kości i zęby.

Zboża i warzywa strączkowe pomagają w produkcji mazi. Wskazywane jest pieczywo pełnoziarniste i razowe, makarony razowe, otręby. Dzięki nim dostarczamy błonnika, pomaga ono także pozbyć się nadwagi (nadwaga obciąża stawy) i dostarcza dużo witamin z grupy B, który łagodzi stres.

Czosnek, oliwa z oliwek i ryby leczą stany zapalne. Ryba rybie nie równa, a najważniejsze są ryby morskie takie jak halibut, tuńczyk czy śledzie. Warto je jeść nie mniej niż 2 razy w tygodniu. W rybach zawarte kwasy tłuszczowe z grupy omega-3. Sprawiają one poprawę ruchliwości stawów i wspomagają łagodzenie stanów zapalnych. Natomiast tłuste ryby dostarczają dla organizmu człowieka dużych ilości witaminy D, która odpowiada za przyswajania wapnia i działa przeciwzapalnie.

Reumatyzm

Najgorsze przy reumatyzmie są poranki, gdy ból nie pozwala wstawać z łóżka, a każdy rych jest dosłownie torturą. Osoba taka czuje się zmęczona, bezradna, a ruch, który jednak musisz wykonać napawa strachem przed bólem. Każdy ruch wiąże się ze strasznym bólem.

Objawy te to zespół około 200 schorzeń stawów i kości, ogólnie określane nazwą reumatyzm. Na tą chorobę w europie choruje 100 milionów ludzi, a w Polsce 9 milionów (co 5 Polak). Tym osobom przysługuje renta i w Polsce jest ona wypłacana dla 1,5 miliona obywateli. Schorzenie te, różnią się objawami i przebiegiem, niestety atakują nieoczekiwanie, ale bez znaczenia na płeć (kobiety, mężczyźni), na wiek (od dzieci po starców). Naukowcy z bostońskiego Harvard University uważają, że w ciągu najbliższych 20 lat liczba osób zmarłych na choroby reumatycznie może wzrosnąć do przerażającej liczy 40 procent. Chorzy na reumatyzm umierają średnio 10 lat wcześniej niż pozostali ludzie.

RZS – Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą układu immunologicznego. Wywołuje on sytuację, kiedy organizm zamiast bronić się przed bakteriami, wirusami a także innymi zagrożeniami, wytwarza substancje „mediator zapalenia” i niszczy swoje tkanki w organizmie. Atakuje błonę maziową (wyściela ona stawy) i powoduje jej zniszczenie, a także powoduje początek stanu zapalnego. Pierwszy objaw to ból i obrzęk jednego stawu (ręki, stopy, kolana). Podczas tej choroby wzrasta liczba atakowanych komórek bez jakiejkolwiek kontroli i rozprzestrzenia się na inne stawy i narządy.

Życie z chorobą

Na materacu leżysz sobie bardzo wygodnie, a za drzwiami zostawiłeś wszystkie problemy, które w tobie tkwiły. Oddychaj spokojnie i równo, czując jak oddech przepływa przez całe twoje ciało” Tak w skrócie wyglądają ćwiczenia relaksacyjne w WSCR – Grupa Samopomocy Chorych Reumatycznych. Prowadzi je fizjoterapeutka Hanna Żechowska.

Opowiada Hanna Bechowska. Ma bardzo duże doświadczenie, ponieważ sama choruje na reumatyzm. Kurowała się sama i wspomagała się aspiryną, maściami i okładami. Niestety po wielu przygodach u lekarzy dopiero po którymś z kolei wizycie dali jednoznaczną diagnozę, że jest nieuleczalnie reumatoidalne zapalenie stawów. Miała wtedy 41 lat i dwoje dzieci, które musiała wychować. Niestety musiała przejść na rentę inwalidzką. Cała ta choroba miała duży wpływ na psychikę Hanny. Wtedy właśnie przyjaciel namówił ją na jogę i te ćwiczenia niesamowicie pomogły i umocniły wewnętrznie. Tak właśnie powstawał pomysł powołania grup wspierających się w tej chorobie.

Hanna zaczęła często uczęszczać na inne zajęcia typu medytacja, rebirthing i na inne warsztaty, dzięki którym można wyładować się ze stresu, wyciszyć i poprawić nastrój.

Nie tylko takie ćwiczenia, ale także żywienie było ważne przy tej chorobie. Nie tylko te terapie, ale także Hanna sama wypracowała nowe ćwiczenia dla siebie.

Grupy samopomocy zbierają się dwa razy w tygodniu, ale lokalizacja jest do ustalenia. Jest teraz sporo osób. Formalna grupa samopomocy liczy około 70 osób.

Na zebraniach ćwiczymy głównie oddechowo, uczymy się pozytywnego myślenia a także robimy ćwiczenia relaksacyjne, a wszystko przy spokojnej muzyce.

Waleczne bakterie

Aby zarazić się bakteriami menigoko trzeba mieć styczność z śliną chorego. Bakterie przenoszą się w przypadku bezpośredniego kontaktu z chorą osobą (np. pocałunek) a także jedząc kanapkę, czy jeść sztućcami.

Bakterie menigoko atakują w większości przypadków dzieci między 3 a 5 rokiem życia, a także młodzież między 14 a 19 rokiem. Do zarażenia się tą chorobą sprzyjają warunki w jakich żyją dzieci i młodzież (szkoła, grupowe zabawy czy wycieczki). Dorośli zarażają się przeważnie w dużych zbiorowiskach typu koszary, akademiki.

Jak rozpoznać chorobę? Objawy są typowe dla grypy tzn. wysoka temperatura, słabość, bóle mięśni i wymioty. Dolegliwości się nasilają w przeciągu paru godzin. Nie można w żaden sposób zwalczać je domowymi sposobami i od razu skierować się do lekarza. Jeśli zaniedbamy zakażenie, może dojść do sztywnienia karku, utraty przytomności i wybroczyn na skórze. Są to już objawy zaawansowanego stadium choroby. W tej chorobie ważna jest każda minuta. Choroba może doprowadzić do zapalenia opon mózgowych i posocznicy (sepsy). Najgroźniejsza jest odmiana C, która ma bardzo gwałtowny przebieg i w parę godzin może doprowadzić do zagrożenia życia. Skutki zaniedbania to: uszkodzenie mózgu, amputacja kończyn kończąc na śmierci. Śmiertelność najcięższej postaci sięga 50 procent.

Leczenie polega na podaniu wysokich dawek antybiotyków. Czy jest od tej choroby wyjście? Tak, jest szczepionka na odmianę C. Szczepionkę można podawać dorosłym i dzieciom (od 2 miesięcy do 12 miesiąca) a także starszym dzieciom.