Baby blues – jak sobie z nim radzić?

Młode matki, szczególnie te, które mają zostać mamami po raz pierwszy, są narażone na występowanie tak zwanego baby blues, czyli smutku poporodowego. Dlaczego jednak nie należy mylić go z depresją poporodową, i jak sobie z nim radzić?

Depresja poporodowa

Depresja poporodowa to bardzo trudna choroba psychogenna, trwająca dość długo i mająca bardzo negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego matki, jak również dla jej otoczenia. Depresja jest stanem, który wymaga podjęcia natychmiastowego leczenia psychiatrycznego, ponieważ jej konsekwencje mogą być nawet tragiczne dla matki i jej dziecka, a także innych bliskich.

Matki z depresją poporodową mogą odczuwać silną awersję do swojej nowej roli i własnego potomka, a nawet cechować się w stosunku do niego agresją. Baby blues to stan o wiele lżejszy, wymagający jedynie wsparcia ze strony najbliższych i ustępuje samoistnie w krótkim czasie.

Skąd się bierze baby blues?

W większości przypadków po prostu z trudności zaakceptowania siebie samej w roli matki. Dotyka on ponad połowy świeżo upieczonych matek i jest całkowicie normalnym stanem. Trudno bowiem oczekiwać, by każda młoda matka od samego porodu była stuprocentowo przygotowana na to, co ją czeka.

Teoretycznie na oswojenie się z myślą o macierzyństwie i nowych, niełatwych obowiązkach, matka ma aż dziewięć miesięcy. W praktyce jednak to, na co się przygotowuje nie ma wiele wspólnego z tym, co ją faktycznie czeka po urodzeniu dziecka…

Żadna kobieta nie rodzi się matką – staje się nią dopiero w chwili zajścia w ciążę. W trakcie swojego dorosłego życia niektóre kobiety zaczynają odczuwać silny instynkt macierzyński, co ułatwia im poradzenie sobie ze swoim stanem emocjonalnym po porodzie. Wiele kobiet jednak zachodzi w ciążę niespodziewanie, często nawet wówczas, gdy kompletnie nie widzą siebie w roli matki i nie wyobrażają sobie siebie zmieniających pieluchy. Zewsząd słyszą opinie, jakoby macierzyństwo było trudnym wyzwaniem. Liczą się z tym, że czekają je nieprzespane noce, ciągły płacz, czuwanie nad małą istotką przez całą dobę i bycie na każde jej zawołanie. Jednak teoria i praktyka to dwie różne rzeczy.

Gospodarka hormonalna przed i po ciąży

Zdarza się, że kobiety tuż po porodzie są przerażone tym, co się wokół nich dzieje. Mają trudności z nakarmieniem dziecka, przewinięciem go, nie potrafią ukoić jego płaczu, a do tego same są wykończone długim porodem i obolałe. Trudno jest w takich warunkach być silną, uśmiechniętą i cieszyć się z cudu narodzin. Wynika to przede wszystkim z silnych zmian hormonalnych następujących po porodzie. Gdy tylko gospodarka hormonalna ustabilizuje się – również i nasz nastrój wróci do normy.

A póki zmiany hormonalne trwają – wiele kobiet płacze, czuje się niezdolnymi do wychowania własnego dziecka, nieporadnymi. Wręcz odczuwa niechęć do swojego dziecka, które tak brutalnie odebrało im wolność. Pojawia się lęk, irytacja, niepewność jak sobie poradzimy z nową rolą, a wręcz – pewność, że sobie wcale nie poradzimy, bo już na starcie czujemy się tym przytłoczone! Z tym stanem można jednak szybko wygrać przy odpowiednim wsparciu.

Jak sobie poradzić z baby blues?

Pierwszy sposób na wygranie z baby blues to – dać się wyręczyć w niektórych czynnościach. Kobieta nie powinna zgrywać herosa wtedy, gdy jej organizm rozpaczliwie woła o godzinę snu, a ciało jest wymęczone i obolałe. Dobrze jest poprosić męża, rodziców lub nawet pielęgniarkę na oddziale noworodkowym o zajęcie się przez chwilę dzieckiem. Niech ten czas młoda mama wykorzysta na sen, relaksujący prysznic, zrobienie makijażu, który na pewno pomoże jej podnieść swoją samoocenę.

Należy podarować sobie kilka chwil tylko dla siebie. Pozwolić sobie zrobić i przynieść obiad do łóżka, uśpić dziecko tacie, by mama mogła w tym czasie obejrzeć serial lub poczytać książkę. Czas tuż po porodzie nie powinien kobiecie kojarzyć się tylko z nawałem obowiązków.  Jest to nie tylko czas dla dziecka, ale również dla niej na dojście do pełni sił!

Drugi sposób to właściwie skomponowana dieta.  Świeże warzywa, owoce, chude mięso i wszystko to, co nie szkodzi dziecku podczas karmienia, a co ma dobry wpływ na nasz organizm, powinno pomóc nam odzyskać witalność i siły po porodzie.  A gdy tylko przestanie nas boleć i będziemy mogły o własnych siłach zadbać o siebie, to przyjdą siły również na to, by zatroszczyć się jak należy o maleństwo.

Zdrowa dieta drogą do sukcesu

Kilka pierwszych dni połogu jest najtrudniejszych. Jednak młoda mama szybko zaczyna akceptować nowy rozdział w swoim życiu. Błyskawicznie przyzwyczaja się do nowych obowiązków, które przestają już być tak ciężkie. Jeśli istnieje taka możliwość – warto zamówić sobie na jakiś czas zdrowy catering z dowozem do domu, by wolnego czasu poza opieką nad dzieckiem nie poświęcać na gotowanie, ale na własne przyjemności – wtedy jeszcze szybciej można dojść do siebie!

Należy pamiętać, że dziecko to nie tylko obowiązki – i że zostając mamą nie utraciło się własnej wolności! Warto jednak cieszyć się każdą chwilą tego wczesnego macierzyństwa. Te chwile upływają tak szybko, że ani się obejrzymy, a będziemy tęsknić do czasu, gdy maluch tylko spał i jadł!

loading...

Post Author: Magda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *