W polskim społeczeństwie słowo sepsa już budzi straszne uczucia i strach. Czy sepią każdy człowiek powinien się bać? Wokół tej choroby wyrosło wiele mitów i nieporozumień. W ogólnej teorii, sepsa nie jest zaraźliwa i nie nabędziemy jej od drugiej osoby. Kolejnym mitem jest powszechność tej choroby. Owszem, jest ona straszna, ale występuje bardzo rzadko, a powszechność jest napędzana przez media
Sepsa jest chorobą tak starą, jak nasz świat. Opisy tej choroby już notował Hipokrates. Naukowcy jednoznacznie przyznają - sepsa jest wyzwaniem. Dopiero nie dawno wykryto większość mechanizmów, które niszczą organizm człowieka. Niestety, nie zostało wyjaśnione główny problem, dlaczego sepsa u zdrowego człowieka może w ciągu tak krótkiego czasu doprowadzić do stanu krytycznego.
Infekcje bakteryjne (jak i inne infekcje) powoduje, że organizm uruchamia na pełne obroty układ odpornościowy. Stara się on, aby jak najszybciej usunąć bakterie z naszego organizmu. Niestety występuje problem i bakterie przełamują barierę odporności powodując zakażenie uogólnionego (inaczej sepsa). Dochodzi do momentu w którym organizm człowieka histerycznie się broni. We krwi jest coraz więcej cytokin (tzn. mediator zapaleń). Przyczynia się on do szybszej pracy serca i wzrostu temperatury. Przy coraz większej ilości powstają mikrozakrzepy, a mechanizmy odpowiedzialne za ich zwalczania przestają działać. Zaczynają się problemy z niedotlenieniem komórek, które w końcowym etapie stają się martwe. Przy zaawansowanej chorobie przestają prawidłowo działań narządy wewnętrzne.